
Prywatna lekcja francuskiego
Paweł przyszedł do mnie na lekcje po wakacyjnej przerwie. Od razu wzięliśmy się do pracy, ale od razu było widać, że młody chłopak jest myślami zupełnie gdzie indziej. Lekcja kompletnie mu nie szła.
Jako doświadczona nauczycielka wiedziałam, że istnieje jeden język, który zawsze świetnie działa na takich przystojnych, napalonych chłopców. Język francuski, oczywiście 🙂
Paweł długo się nie opierał. Zaufał mi całkowicie i oddał się w moje ręce. Lekcję francuskiego zaczęliśmy od długiej, mokrej minetki. Chłopak był w tym naprawdę dobry. Jednak im bardziej go rozpalałam, tym bardziej nie mogłam oderwać myśli od jego twardego kutasa, który wyraźnie odznaczał się w spodniach. Chwilę później już klęczałam między jego nogami i obciągałam go głęboko i zachłannie. Nie wytrzymaliśmy długo – rżnęliśmy się potem na fotelu, na stole, w różnych pozycjach. Wykorzystałam tego młodego, przystojnego chłopaka bez żadnych zahamowań. A to była dopiero nasza pierwsza lekcja…
- dużo sprośnej rozmowy
- całowanie stópek
- minetka, palcówka
- dużo obciągania
- seks klasyczny
- ujeżdżanie
- spust do cipki
- widoczna sperma


